Zawodnicy potrafią pływać już kraulem, grzbietem,
żabą i przychodzi czas na naukę stylu motylkowego. Jak to zrobić? Postaramy się
w tym artykule odpowiedzieć na pytania, które być może najczęściej zaprzątają
Wam głowę kiedy się już do tego zabieracie.
Od czego zacząć naukę?
Od
nauki pływania nogami, a właściwie ruchu całego ciała tzw. ruchu falującego.
Można tego nauczać poprzez pływanie samymi nogami do delfina na brzuchu lub na
boku, jednak w początkowej fazie należało by unikać pływania na plecach.
Ramiona ułożone wzdłuż tułowia ułatwiają taką pracę. Warto skupić się na tym,
żeby oddech nabierać co 3-5 kopnięć.
Pływanie w płetwach wspomaga naukę pracy biodrami (góra-dół), trzeba
uważać, aby pływanie nogami nie rozpoczynało się z kolan. Ruchy faliste
wykonywane biodrami nie powinny być szybkie i krótkie, należy pływać wolno i
kontrolować obszerną pracę bioder. Jest kilka zabaw, które mogą uaktywnić
biodra np. delfinki na małym basenie lub przeskakiwanie nad makaronem. Każdy z
nas potrafi być na tyle kreatywny, żeby znaleźć jeszcze inne ćwiczenia.
Czemu ten ruch
falujący jest taki ważny?
Taki
ruch decyduje o napędzie. Siła rąk i nóg wynikająca z pracy ciała jest sekretem
skutecznego pływania tym stylem. Przy odpowiedniej koordynacji kopnięcia nóg,
pociągnięcia ramion i schowania bioder wyjście do oddechu nie sprawia problemu,
głowa nie jest dźwigana do góry. Przy prawidłowym pływaniu duża siła nie jest
od zawodnika wymagana. Dzieci najczęściej mają mało siły, gdy uczą się
poruszania tym stylem, przenoszenie ramion także staje się o wiele łatwiejsze,
jeśli wykorzystujemy ruch falisty ciała. Bardzo ważne jest, aby pamiętać, że
delfin to nie 1 ruch ramion i potem 2 kopnięcia nogami, to musi ze sobą
współgrać. Odpowiadając na to pytanie – praca na nogach z prawidłowej pracy
tułowia jest kluczowa w skutecznym i ekonomicznym pływaniu „koniem”.
WARTO
POŚWIĘCIĆ TROCHĘ CZASU NA TEN ELEMENTEM!
W jakim wieku wprowadzać styl motylkowy?
Dziecko
przede wszystkim musi umieć schować twarz do wody, nie może się bać zanurzać
pod wodę, nie ma konkretnego wieku, ale umiejętność oddychania jest tutaj
koniecznością.
Czy delfina trzeba
nauczać jako ostatniego? Po kraulu, grzbiecie i klasyku?
To
zależy od trenera i jego pomysłu. Naukę pływania nogami można łączyć z innym
stylami. Przy 2-4 jednostkach w tygodniu można w każdy dzień ćwiczyć inny styl.
Szukamy cech wspólnych z innymi stylami i wykorzystujemy je w cwiczeniach np. RR
żaba NN delfin lub dokładanka z wykorzystaniem kraula.
Co dalej?
Odpowiedzią jest znajomość
specyfiki tego stylu, co jest tutaj istotne.
- praca NN,
bioder
-
umiejętność wyjścia do oddechu
- praca
ramion
-
koordynacja
Najczęściej
występujące błędy?
Błędy w głównej mierze wynikają
z naszego pośpiechu. Chcemy, aby dzieciaki zaczęły już pływać delfinem i często
nie dajemy im czasu na zrozumienie pojedynczych elementów.
- praca nóg
z kolan (brak ruchu falującego)
- brak
koordynacji – pływanie w układzie ruch ramion + 2 kopnięcia nogami
- podczas
wyjścia do oddechu brak kopnięcia wspomagającego to wyjście
- dźwiganie
głowy do oddechu
- brak
cofnięcia bioder przy wyjściu do oddechu
-
nieprawidłowa praca ramion pod wodą – ruch w dół
- zbyt wczesne
wyciąganie ramion bez wykończenia pociągnięcia
-
niesymetryczne przenoszenie ramion nad wodą
- przenoszenie
ramion nad wodą górą zamiast bokiem
Błędów jest tyle ilu pływających
zawodników, a każdy z nich uczy nas nowego spojrzenia na ten styl i
umiejętności szukania właściwego sposobu nauczania i doskonalenia.